Polecamy

Magazyn Iskra

Centrum Informacji Anarchistycznej

Lewica.pl

Indymedia

IBW

WRS

Mamy obecnie 280 tekstów.

Jestem pokornym sługą Bożym, za nic mam luksusy

"Kościół i Pieniądze"

W dzisiejszych czasach ludzie coraz częściej zadają sobie pytanie o bogactwo duchowieństwa. Każdy kto widział monumentalną bazylikę w Licheniu przecierał oczy ze zdumienia. Gdzie tu można się skupić i w spokoju porozmawiać z Bogiem? Przytłaczający "twór" wart 200mln dusi wiernych swoim ciężarem. Nie mam najmniejszych obiekcji do budowy nowych, a nawet niekiedy ogromnych świątyń w końcu, zacytuję tutaj wypowiedź z forum katolickiego: "Nawet jakbyśmy 100.000 takich świątyń wybudowali-nie spłacimy długu wobec Pana Boga za łaski jakimi Obdarowuje Polskę jako państwo i ludzi jako naród"
Ale wywalenie tylu niezbędnych pieniędzy w, na pewno nie piękne, raczej śmieszące swoją epickością, błoto to niedorzeczność. Jak to niemądrze stwierdził śp biskup Roman Andrzejewski: "Warto pielgrzymować do Lichenia, aby przekonać się, że można zbudować ze składek wiernych w latach kryzysu piękny Dom Pański, że stać nas na sukces, że nie jesteśmy narodem nieudaczników, ale narodem zdolnym do osiągnięć". Jeśli o tym, że nie jesteśmy "narodem nieudaczników" ma decydować to ile pieniędzy wydajemy na świątynie, to ja już wole być nieudacznikiem. Naprawdę z pełną świadomością swoich słów godzę się na obwołanie mnie nieudacznikiem pełną gębą!

Dzieje Apostolskie mówią nam, że Bóg nie mieszka w świątyniach rękami zbudowanymi, a następnie dodają jeszcze że "nie powinniśmy sądzić iż bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka." Uważam, że Katolicy jak i Muzułmanie i wyznawcy innych religii powinni przestrzegać praw, które są zapisane w księgach uznawanych za nich samych za święta. Bóg mówi "Nie mieszkam w świątyniach ręką zbudowanych" więc pewnie tam nie mieszka. Nieskończony raczej nas nie podpuszcza. Jasne, potrzebujemy miejsca kult, pełnego mistycyzmu i wypełniającego człowieka wiarą już po samym przekroczeniu progu, ale naprawdę nie trzeba wydawać na to kolosalnych funduszy. Dajmy je dzieciom.

Kościół stoi na dość uprzywilejowanej pozycji w Polsce. Płaci inne podatki niż wszyscy, zazwyczaj wychodząc na nich korzystniej. Z góry dostaje duży kredyt społecznego zaufania, przez co może kreować postawy. Ksiądz jest powszechnie szanowaną osobą tylko z racji swojego stanu. Powinien więc zachowywać się tak, jak sobie zakłada. Księża powinni żyć skromnie i pobożnie. Nie może być tak, że ludzi nie stać na kromkę chleba a duchowny rozbija się nowiutką furą. Słyszałem ostatnio jak biskup W. Mering przestrzegał młodzież podchodzącą do sakramentu bierzmowania mówiąc "Nie dajcie się zwieść mamonie!" Kazał wybierać między Mamoną a Bogiem, podczas gdy sam przyjechał luksusową Skodą SuperB. Hipokryta! Czy jest w ogóle możliwość aby Kościół był jeszcze kiedyś Kościołem? Proboszcz mojej parafii za każdy ślub czy pogrzeb zbiera po kilkaset złotych. Z niego nie jest kleryk tylko zimny kapitalista żerujący na wyzysku biednych wiernych. Ot co.

Autor: 
Wrzaskowski Kamil