Polecamy

Magazyn Iskra

Centrum Informacji Anarchistycznej

Lewica.pl

Indymedia

IBW

WRS

Mamy obecnie 280 tekstów.

Szkoły wolne za granicą. Niemcy i Szwajcaria

Szkoła wolna jest pojmowana jako przestrzeń życia dla dzieci, ale także dla nauczycieli i jej założycieli, dlatego też ma niewielką liczbę uczniów (przeciętnie szkoły te liczą około 30 uczniów). Nie ma w nich podziału na roczniki szkolne, stałe zespoły klasowe ani też nie realizuje się tu ściśle określonego programu nauczania.

Otwierając się w swoich założeniach pedagogicznych na byt dziecka, szkoła wolna bierze pod uwagę ucznia takim, jakim jest on w danej fazie swojego życia i rozwoju, a nie tylko perspektywę jego przyszłego życia. Szkoły wolne stawiają sobie za zadanie stworzenie dzieciom takich warunków edukacyjnych, by każde z nich było postrzegane w społeczności szkolnej jako jednostka, osobowość oraz by miały możliwość doznawania swoich potrzeb, zainteresowań czy uzdolnień. Zakłada się bowiem, że każdy uczeń ma swój potencjał rozwojowy, do którego rozwinięcia jest potrzebna stosowna przestrzeń i czas oraz jego przeświadczenie, iż jest tu poważnie traktowany i szanowany. Szkoła jest zatem pojmowana nie tyle instytucjonalnie, ile procesualnie - jako poszerzenie dotychczasowej przestrzeni życia i indywidualnego oraz społecznego rozwoju dziecka.

Wbrew przypisywanym jej przez krytyków tęsknotom do anarchizmu czy skrajnego liberalizmu, pielęgnuje się w niej nie tylko odrębność każdego ucznia, ale i jego doświadczenia społeczne, wspólnotowe, dlatego w ofertach kształcenia odnajdujemy zarówno formy zajęć indywidualnych, jak i grupowych. Wzmacnianiu osobistych kompetencji dziecka i jego zainteresowań w toku edukacji towarzyszy doskonalenie takich społecznych kompetencji, jak zdolność do bezpośredniej komunikacji, dialogu, do autentycznych więzi (koleżeństwa, przyjaźni i miłości) oraz do odpowiedzialności.

Istotną cechą szkoły wolnej jest wreszcie holistyczne postrzeganie dziecka: jako jedności jego ciała, duszy i psychiki oraz to, by odbierało ono swoje środowisko życia wszystkimi zmysłami. Zawiera się w tym postulacie także uczenie się krytycznego myślenia, odpowiedzialnego działania, poszanowania demokratycznych norm współżycia i partycypowania we współkreowaniu własnego środowiska. Dba się tutaj o poczucie bezpieczeństwa i otwartości na nowe doświadczenia. Pedagogom zależy na tym, by wszyscy członkowie tej wspólnoty edukacyjnej uczyli się wzajemnie głęboko humanistycznego postępowania w relacjach międzyludzkich, by się wspierali w swoim człowieczeństwie, unikając przemocy czy dążeń do różnego rodzaju destrukcji. Szkoły te cechuje zatem:

* orientacja na prawo do życia,
* rzeczywiste respektowanie godności każdego podmiotu edukacji,
* otwartość na wszystkie grupy społeczne,
* gwarancja pełnej dobrowolności stosowanych metod i środków nauczania oraz suwerenności uczenia się (uczniowie mogą odmówić uczestnictwa w określonych formach zajęć),
* samoregulacja konfliktów społecznych,
* wartościowanie procesu uczenia się z uwzględnieniem samooceny,
* formowanie grup zadaniowych z uwzględnieniem preferencji uczniów,
* współdecydowanie rodziców i uczniów o polityce edukacyjnej szkoły,
* zorientowanie treści kształcenia na globalne problemy przeżycia ludzkości.

Oto dwa przykłady wolnych szkół poza granicami naszego kraju:

Szkoła wolna w Berlinie (Tempelhof) znajduje się na zapleczu szkoły filmowej i dla artystów cyrkowych i dysponuje zaledwie kilkoma pomieszczeniami na parterze budynku. Posyłający do niej dzieci rodzice są narażeni na płacenie kar administracyjnych, gdyż szkoła ta nie jest uznawana przez lokalne władze oświatowe. Mimo braku owej akredytacji, nie brakuje chętnych. Co się zatem składa na jej sukces, okupiony przez rodziców nieposłuszeństwem obywatelskim?

Szkoła ma charakter wspólnoty rodzinnej. Zajęcia zaczynają się o godzinie 9.00 wspólnym śniadaniem, które dzieci przygotowują wraz z nauczycielami. Także zakupy robią wspólnie w sklepiku ze zdrową żywnością. Po porannym posiłku dzieci rozchodzą się na zajęcia w małych grupach, z nauczycielami lub bez nich, na których mogą się np. uczyć pisać, liczyć, naprawiać rower lub przygotowywać spektakl teatralny. Szczególnie w pierwszym roku nauczania pozostawia się im prawo do decydowania o tym, kiedy zaczną się uczyć czytać lub pisać. Jak się okazuje, dzieci często same zwracają się do swojego nauczyciela o pomoc, kiedy natrafią na jakieś trudności w opanowaniu tych podstawowych umiejętności.

W pomieszczeniach do zajęć dydaktycznych nie ma ławek frontalnie ustawionych. Są tu swobodnie rozstawione stoliki, biurka i komody. W budynku wydzielono dla uczniów tzw. pokoik świnek, czyli pomieszczenie, w którym mogą swobodnie majsterkować, malować, wycinać, rzeźbić, wypalać ceramikę itp. Dzieci same decydują o tym, kiedy i z jakich materiałów zgromadzonych w nim będą korzystać. Szkoła jest przy tym aideologiczna.

Uczniowie mogą w tej szkole samodzielnie obserwować i rejestrować wszystko to, co dzieje się wewnątrz tej wspólnoty, jak i w otaczającym świecie. Dzięki temu mogą wyrobić sobie samodzielną opinię lub przekonanie co do różnych spraw codziennego życia. Nie wystawia się w niej ocen ani świadectw szkolnych; nauczyciele zaś nie realizują państwowego programu nauczania. Ich praca pedagogiczna polega na organizowaniu różnego rodzaju okazji do uczenia się. Jeśli jest przekazywana wiedza, to w sposób integralny, łączący wiadomości o określonych zjawiskach z różnych dyscyplin. Dominuje tu uczenie się metodą projektów, przy czym uczniowie sami wybierają nauczyciela, z którym chcieliby ów projekt realizować oraz członków swojej grupy zadaniowej. Widać zatem, że w tej szkole kładzie się szczególny nacisk na to, by uczniowie sami wypróbowywali swoje możliwości, zdolności i umiejętności, a rolą dorosłych i nauczycieli jest dodatkowo reprezentowanie i dbanie o respektowanie interesów społecznych, wspólnotowych.

Szkoła wolna Affoltern w Szwajcarii powstała w 1973 r. z inicjatywy 40 rodziców, którzy przez trzy lata regularnie się ze sobą spotykali przed jej powołaniem do życia i dyskutowali o roli wychowania oraz szkoły. Chcieli zaoszczędzić swoim dzieciom stresów szkolnych, ocen i egzaminów oraz uniknąć merytorycznych uzależnień ideologicznych czy światopoglądowych. Zorganizowali szkołę w dawnych warsztatach fabrycznych, adaptując dla celów kształcenia trzy pomieszczenia na klasy oraz salę do zajęć praktycznych, jadalnię, toaletę, kuchnię i szatnię. Aby obniżyć czesne, rodzice na zmianę bezpłatnie gotują, sprzątają, wydają uczniom posiłki, obsługują administrację, prowadzą remonty i renowacje oraz zakupują pomoce dydaktyczne.

Właścicielami szkoły są nauczyciele i rodzice, przy czym zatrudnia się tu dwóch nauczycieli w wymiarze 21-22 godzin tygodniowo, po jednym dla klas łączonych I-III i IV-VI, bo tyle trwa w tym kantonie edukacja wczesnoszkolna. Dodatkowo zatrudnia się na 6 godzin asystentkę do prowadzenia rytmiki i na 8 godzin do zajęć technicznych. O ile w pierwszym roku istnienia szkoła liczyła sobie 19 uczniów i dwóch nauczycieli, to były i takie okresy w jej rozwoju, kiedy w 1977 roku nauczała tylko jedną uczennicę. Dzieci uczą się tu przez cztery dni w tygodniu, w zależności od ilości zajęć w ciągu dnia mają zagwarantowane od dwóch do czterech posiłków.

U podstaw kształcenia legło przekonanie założycieli szkoły, iż człowiek jest istotą nieskończoną i może stać się takim, jakim chciałby być. Odrzucono zatem wychowywanie dzieci według jakiegoś z góry określonego ideału. Dziecko bowiem chce i powinno rozwijać w sobie to, co jest w nim ukryte, rolą szkoły zaś jest udzielenie mu stosownej pomocy. Dla rozwoju osobistego dziecko potrzebuje miłości i szacunku. Ani nauczyciele, ani rodzice nie mają prawa manipulować jego rozwojem lub zmuszać go do określonych zachowań, aby nie straciło ono swoich naturalnych skłonności do rozwoju i osiągnięć. Raz w miesiącu odbywają się obowiązkowe spotkania nauczycieli z rodzicami, w których trakcie są prowadzone długie rozmowy na temat rozwoju ich dzieci.

W toku zajęć nauczyciel wzmacnia wiarę dziecka w samego siebie, w swoje umiejętności i możliwości, wspiera jego umiejętności współżycia z innymi w małej grupie, wrodzoną zdolność do uczenia się, tolerancję i świadomą odpowiedzialność za własne czyny. Uczniom nie wystawia się stopni i nie prowadzi egzaminów, w których ramach byłyby one ze sobą porównywane. Zgodnie bowiem z poglądami wybitnego pedagoga reform J.H. Pestalozziego, dzieci powinny być porównywane jedynie z samymi sobą. Opinie słowne lub pisemne o uczniach są przekazywane tylko wówczas, kiedy mogą im pomóc w ich rozwoju. Nie pozostawia się też dzieci na drugi rok w tej samej klasie, tworząc zespoły uczniów zarówno wybitnie uzdolnionych jak i mających określone trudności w nauce. Zakłada się, że rolą szkoły jest kształcenie humanum dziecka, kształcenie ogólne, a nie tworzenie z niego jakiegoś specjalisty. Tak rodzice, jak i nauczyciele mają udowodnić, że wychowanie do człowieczeństwa i osobistego rozwoju jest możliwe, toteż trzeba uczniów przekonać do tego, co jest dobre, piękne i prawdziwe.

Miernikiem osiągnięć w pracy nauczyciela jest przede wszystkim nie tyle stan opanowania przez jego uczniów treści nauczania, co poziom ich zaufania do niego i zadowolenia z procesu uczenia się. W toku zajęć nauczyciele tej szkoły odwołują się do indywidualności uczniów, stwarzając im właściwy klimat do pracy. Nie ma tu typowych lekcji, jak w szkołach publicznych, choć w ofertach kształcenia można dostrzec trzy formy animowania samodzielności uczenia się, a mianowicie:

* Zajęcia zorientowane na bezpośrednie relacje nauczyciel - uczeń, w trakcie których pedagog opowiada coś w sposób osobisty, formułuje pytania lub prowadzi dialog z uczniami.
* Praca według planu tygodniowego, kiedy to uczniowie sami wybierają sobie zadania dydaktyczne na dany tydzień. Samodzielnie decydują o tym, z kim, gdzie i w jakim tempie chcą pracować. W razie trudności mogą liczyć na pomoc nauczyciela, który może im doradzić, określić granice działania czy zaoferować wybór różnorodnych zadań.
* Swobodna praca na określony temat jest niczym innym, jak jego samodzielnym wyborem, a następnie przygotowaniem się do jego realizacji.

Chodzi bowiem o to, by uczniowie mieli możność przejęcia odpowiedzialności za własną naukę i aktywność. Uczniowie opracowują dokumentację realizacji tego zadania, którym może być np. wycieczka szkolna. Wybierają np. także takie istotne tematy, jak: katastrofy ekologiczne, konflikty światowe, problem cierpienia i ubóstwa na świecie, problemy życia rodzinnego, malejąca przestrzeń życia w wielkich miastach czy egzystencjalne ryzyko stosowania nowych technologii.

Niewątpliwie jedną z zalet tej szkoły jest to, iż została ona utworzona przez rodziców z myślą o ich dzieciach jako typowa oddolna inicjatywa obywatelska, pozwalając zarazem na doświadczanie w niej zarówno barier, jak i pozytywnych impulsów do wspierania potencjalnego rozwoju każdej jednostki. Nie wszędzie i nie w każdym kraju jest to jednak możliwe. Jak świadczą doświadczenia rodziców z Tubingen w Niemczech, którzy spróbowali utworzyć taką wolną szkołę dla swoich dzieci, można się spotkać z silnym oporem władz oświatowych. W ich przypadku nadzór oświatowy dopatrzył się luk w podstawach programowych nauczania oraz w założeniach pedagogicznych planowanej szkoły.

Wszystkim zainteresowanym tego typu inicjatywami edukacyjnymi zalecamy zatem kierowanie się następującymi regułami:

1. Należy zorganizować spotkanie rodziców zainteresowanych wolną szkolą, aby przedyskutować z nimi jej zalety. Wspólna debata na temat edukacji szkolnej, jej słabości, braków i własnych oczekiwań w tym względzie zaowocuje pierwszym zarysem celów i założeń organizacyjno-programowych. Można wówczas uzgodnić nie tylko zorientowanie swobodnej edukacji na indywidualny rozwój każdego dziecka, ale i jej respektowanie w toku interesów nauczycieli, rodziców i lokalnej społeczności.
2. Powołanie stowarzyszenia oświatowego dla realizacji tej inicjatywy jako swoistego rodzaju działalności gospodarczej.
3. Upowszechnienie informacji o tworzeniu szkoły, by powiększyć grono zainteresowanych osób. W tym celu należy opracować ulotki, informatory, proporczyki, nalepki oraz publikować w lokalnej prasie artykuły o tej inicjatywie edukacyjnej.
4. Rozwinięcie pedagogicznej koncepcji szkoły. W tym celu należy zgromadzić literaturę specjalistyczną na temat szkół reformatorskich, innowacji czy eksperymentów pedagogicznych oraz nawiązać kontakty z założycielami szkół alternatywnych w danym regionie.
5. Określenie warunków organizacyjnych szkoły, jej typu oraz tego, jak powinien przebiegać proces uczenia się.
6. Rozwinięcie intensywnej współpracy z wszystkimi rodzicami, by mieli pełne poczucie współtworzenia szkoły.
7. Integracja dzieci niepełnosprawnych.
8. Podjęcie starań i ewentualnej walki na rzecz zatwierdzenia nowej szkoły przez władze oświatowe.

Reasumując, szkoła wolna odwołuje się do modelu kształcenia otwartego, który stwarza dzieciom w toku edukacji:

* wielorakie okazje do samostanowienia o własnej aktywności,
* wyraźnie określone możliwości pozyskania pomocy, doradztwa czy współpracy dorosłych pedagogów,
* szanse realizowania osobistych celów bez uzależnienia się od dorosłych, ofertę integrowania indywidualnych faz uczenia się z fazami pracy zespołowej lub samokształcenia kierowanego,
* okazje do wnikania w sens własnych działań otwartości na nowe koncepcje i poznawanie świata w toku uczenia się,
* wolność w zakresie współdecydowania i współodpowiedzialności za własne uczenie się i podejmowanie decyzji w toku edukacji.

Jeszcze raz potwierdza się anonimowa teza, iż wielkość szkoły zależy od skupionych wokół niej i w niej indywidualności. Takie szkoły muszą być same w sobie indywidualnościami, wspólnotami o własnym, niepowtarzalnym obliczu.

Autor: 
Śliwerski Bogusław