Polecamy

Magazyn Iskra

Centrum Informacji Anarchistycznej

Lewica.pl

Indymedia

IBW

WRS

Mamy obecnie 280 tekstów.

Wojna domowa w Hiszpanii

No pasarán polskich ochotników

W Hiszpanii dąbrowszczacy są honorowymi obywatelami, w Polsce IPN-owcy nazywają ich żołnierzami Stalina

Nie przeszli!

Rankiem 19 lipca 1936 generał Joaquin Fanjul wydał ponad 2 tysiącom żołnierzy rozkaz rozpoczęcia ataku na Madryt. Rozpoczynała się najdłuższa bitwa wojny domowej w Hiszpanii, starcie, w którym robotnicze milicje udowodniły, że są w stanie skutecznie stawić czoła przeciwnikowi.

Próba zamachu stanu zaskoczyła republikański rząd. Wcześniejsze doniesienia kontrwywiadu o spiskach w armii były lekceważone. Prezydent Manuel Azana, polityk chwiejny i niezdecydowany oraz członkowie rządu wierzyli, że odsunięcie niepewnych politycznie generałów z najbardziej prestiżowych stanowisk wystarczy. Dokonano pewnych czystek w armii, jednak miały one bardzo łagodny przebieg i mały zasięg.

Rewolucja Hiszpańska - czas milicji

Kiedy opadł kurz bitewny po 19 lipca 1936 roku - który był początkiem antyrepublikańskiego puczu generała Franco - rząd znalazł się w osobliwej sytuacji. Pozostawał rządem, ale nie był w stanie sprawować faktycznie swojej władzy.

Bitwa o Barcelonę

19 lipca 1936 roku wojska garnizonu Barcelony otrzymały rozkaz wyruszenia w celu stłumienia „anarchistycznego powstania”. Żołnierzom wydano broń i ostrą amunicję. Tak rozpoczęła się jedna z pierwszych bitew hiszpańskiej wojny domowej, w której rewolucjoniści stanęli przeciwko wojskowym puczystom - nie w obronie republiki, lecz aby przeprowadzić realne zmiany społeczne.

W Barcelonie napięcie narastało już od lat. Port oraz dzielnice robotnicze były tradycyjnymi bastionami anarchosyndykalistów z Krajowej Konfederacji Pracy (CNT). Działała tu również kadrowa Iberyjska Federacja Anarchistyczna (FAI). CNT była wówczas największym związkiem zawodowym w Katalonii, w całej Hiszpanii liczyła natomiast ponad milion członków.

No pasaran! [Dąbrowszczacy]

Mało kto pamięta dziś, że Polacy stanęli do zbrojnej walki z faszyzmem jeszcze przed wrześniem 1939 roku. 22 października przypada 70 rocznica utworzenia Brygad Międzynarodowych, walczących w hiszpańskiej wojnie domowej 1936-1939. Przez ich szeregi przewinęło się wielu polskich antyfaszystów.

List do J. Miry

Otrzymałem twój list, na który mam zamiar oczywiście odpowiedzieć! Szczególnie, że dotyczy on spraw, którymi jestem zainteresowany.

Nie mam dla ciebie żadnej informacji z tej strony, poza tym że wczoraj zwolniono dwóch towarzyszy. Mamy nadzieję, że zwolnienia będą trwały i wkrótce znajdziemy się na wolności.

Po pierwsze pozwól mi na wstępny komentarz: to co uwięzieni z tobą towarzysze o mnie sądzą, ma dla mnie niewielkie znaczenie.

Jestem wierny sobie, utrzymując kurs, który wyznaczyłem jakiś czas temu. Jeśli przypadkiem natrafiłeś na ślady mojej działalności, jako anarchisty i rewolucjonisty w prasie lub rozmowach z towarzyszami, zauważyłeś pewnie, że mentalność rabusia czy rewolwerowca nie jest częścią mojego wizerunku.

Guernika wciąż płonie

Kiedy we wrześniu 1939 roku na bezbronne polskie miasta i wsie spadły faszystowskie bomby, masakrując ludność cywilną, nie były to pierwsze przypadki zbrodni wojennych dokonanych przez hitlerowskich lotników. Ponad dwa lata wcześniej 26 kwietnia 1937 roku dokonali oni pierwszego masowego mordu, atakując baskijskie miasto Guernika.

Faszystowska "krucjata"