Polecamy

Magazyn Iskra

Centrum Informacji Anarchistycznej

Lewica.pl

Indymedia

IBW

WRS

Mamy obecnie 280 tekstów.

Religia i ateizm

Jestem pokornym sługą Bożym, za nic mam luksusy

"Kościół i Pieniądze"

W dzisiejszych czasach ludzie coraz częściej zadają sobie pytanie o bogactwo duchowieństwa. Każdy kto widział monumentalną bazylikę w Licheniu przecierał oczy ze zdumienia. Gdzie tu można się skupić i w spokoju porozmawiać z Bogiem? Przytłaczający "twór" wart 200mln dusi wiernych swoim ciężarem. Nie mam najmniejszych obiekcji do budowy nowych, a nawet niekiedy ogromnych świątyń w końcu, zacytuję tutaj wypowiedź z forum katolickiego: "Nawet jakbyśmy 100.000 takich świątyń wybudowali-nie spłacimy długu wobec Pana Boga za łaski jakimi Obdarowuje Polskę jako państwo i ludzi jako naród"

Islam a globalizacja

Wraz z podpisem Salmana Rushdiego na dole dokumentu z globalnym oświadczeniem skierowanym przeciwko "islamskiemu terroryzmowi", tuż po nagłośnieniu sprawy duńskich karykatur, wkroczyliśmy w nową epokę, którą można by nazwać "islamem i globanalizacją" - strefę cienia i niepewności, w której tkwimy skazani na łaskę grymaśnej wiedzy na temat potworów przybierających monstrualne kształty, czyli - w naszym przykładzie - "islamu".

Teologia wyzwolenia

„(...) podstawową rzeczą jest wyrazić w zrozumiałych dla mas symbolach, mitach i języku to, czego każda istota ludzka pragnie i co stanowi podstawową humanistyczną perspektywę socjalizmu: zniesienie wyzysku w perspektywie prawdziwego pojednania (społeczeństwo bezklasowe), co jednak koniecznie należy poprzedzić przeprowadzeniem zwycięskiej walki ze sprzecznościami teraźniejszości (walka klas)”*

Dlaczego nie jestem chrześcijaninem

Najlepiej może będzie, jeśli przede wszystkim spróbujemy zrozumieć, co oznacza słowo "chrześcijanin". Wiele osób używa go obecnie w bardzo szerokim znaczeniu. Niektórzy nadają tę nazwę każdemu, kto stara się prowadzić przykładny żywot. Przypuszczam, że przyjmując taką interpretację, znaleźlibyśmy chrześcijan we wszystkich sektach i wyznaniach; ale nie uznaję jej za właściwą choćby z powodu zawartego w niej domniemania, że wszyscy ci, którzy nie są chrześcijanami - a więc buddyści, wyznawcy Konfucjusza, mahometanie itd. - nie starają się żyć przykładnie.

Prawo "naturalne", czyli o "naturalizmie" katolickim

Prawo „naturalne" to jedno z najczęściej padających z ust dostojników kościelnych sformułowań. Zakłada ono ni mniej, ni więcej, iż istnieje jedna, niezmienna natura ludzka będąca tworem samego Pana Boga. Chodzi przy tym o rzekomo wyryte w sercach i sumieniach ludzkich a spisane w Biblii zasady, zgodnie z którymi żyć mają ludzie niezależnie od zewnętrznych uwarunkowań. Założenie jest wprawdzie ahistoryczne i ciasne, nie przeszkadza to jednak zaangażowanym społecznie katolikom głosić z zapałem neofity odwiecznych zasad w imię i majestacie Boga. Cóż jednak oznacza owo prawo „naturalne" w konkretnych przypadkach i na czym polega owa „naturalność" Bożego prawa?

Kościół i kwestia kobieca

Wedle kościelnej wizji miejsce kobiety jest w domu i tam też najlepiej może się zrealizować spełniając role rozrodczo-kulinarno-administracyjne. Jednakże świat idzie do przodu, stosunki społeczne się zmieniają bez oglądania na papieskie encykliki, tak więc i Kościół, chcąc nie chcąc, musi się „za światem" ciągnąć. Wobec emancypacji kobiet, która jest po prostu faktem, pasterski głos zmieniał stopniowo swoje zdanie na przestrzeni ostatniego wieku, goniąc przemiany, choć bez entuzjazmu i ze stałym kilkudekadowym zapóźnieniem. Wszelako dziś sprawy mają się tak dobrze, że prof. Mary Ann Glendon, szefowa delegacji Watykanu na Światową Konferencję ds. Kobiet.

Chorwacja '41-45: Katolickie Eldorado

Chorwacja przed pierwszą wojną światową była jedną z prowincji Austro-Węgier. Po wojnie weszła w skład Królestwa SHS (Serbów, Chorwatów i Słoweńców, w 1929 król zmienił nazwę państwa na: Jugosławia). Wprawdzie w królestwie nasilały się niesnaski i konflikty między Serbami (prawosławni) i Chorwatami (katolicy), lecz mniejszościowa religia katolicka (wśród 12 mln ludzi, było 5,5 mln prawosławnych i 4,7 mln katolików) nie doznawała ucisku, a nawet przeciwnie — rozwijała się pomyślnie. Podręcznik historii Kościoła podaje: "Życie kościelne rozkwitało. Rozwój dawał się zauważyć szczególnie w prasie, szkolnictwie i organizacjach, w duszpasterstwie i zakonach".

Ateizm - wybór najodpowiedniejszy

Co to jest ateizm? Mówiąc najogólniej jest to zaprzeczenie istnieniu Boga, siły najwyższej, niezależnej od niczego i od nikogo. Istnienie takiej mocy wydaje się absurdalne, co później wyjaśnię. Ateizm wynika z prostej i zrozumiałej obserwacji, iż wszelakie religie wraz z rozwojem kultury zmieniają się i niejako "ulepszają". Nie są one w chwili powstania tworem ostatecznym i dlatego nie można ich uważać ze dzieło najmądrzejszego z mądrych, za dzieło Boga. Najlepszym przykładem jest choćby judaizm, czyli - jak wierzy znaczna część społeczeństwa - religia natchniona przez samego Stwórcę. Zajmijmy się zatem historią tej dość ciekawej wiary.

O pocieszeniu jakie niesie ateizm

Od religii chrześcijańskiej oczekujemy, że przyniesie nam pocieszenie i nadzieję. Obiecali nam to jej założyciele: Duch Święty i św. Paweł, oraz krzewiciele: św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, Tomasz À Kempis i wielu innych. O pocieszeniu, jakie daje religia, mówili nawet jej krytycy – ci umiarkowani, jak Pascal, i ci radykalni, jak Feuerbach i Russell. Wiara w życie wieczne i sprawiedliwy osąd po śmierci ma nam przynieść nadzieję na zadośćuczynienie za krzywdy doznane w życiu doczesnym i uwolnić nas od lęku przed śmiercią – lęku, w którym Bertrand Russell – choć nie on jeden – upatrywał głównej przyczyny powstania i trwania religii.