Polecamy

Magazyn Iskra

Centrum Informacji Anarchistycznej

Lewica.pl

Indymedia

IBW

WRS

Mamy obecnie 280 tekstów.

Kapitalizm

Kilka zdań o pewnym popularnym zdaniu

Ostatnio różne grupy aktywistów społecznych, również tych, którzy w jakiś sposób nawiązują do lewicowych tradycji, np. Ruch oburzonych, na swoich stronach promują cytat Margaret Thacher:

"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś "da", to znaczy, że zabierze Tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy."

Pomijając to, czy rzeczywiście rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy oraz ignorując fakt, kto wypowiada dane zdanie, warto się zastanowić trochę ogólnie, jaką informację przekazuje cytowana wypowiedź i jaką funkcję polityczną pełni.

Hiszpania Franco

Jesienią 1938 roku nie ma wątpliwości co do nadchodzącej klęski militarnej republikanów. W lutym 1939 roku francuski rząd Eduarda Daladiera, pragnąc uniknąć otoczenia Francji przez reżimy faszystowskie wysyła do Burgos ambasadora znanego z konserwatyzmu narodowego i katolickiego.

Folwark Zwierzęcy – krytyka kapitalizmu państwowego

Orwell pozostaje jednym z najbardziej fascynujących i wpływowych, ale jednocześnie zmitologizowanych pisarzy oraz komentatorów politycznych. W dużej mierze wynikało to z jego niejednoznaczności oraz oryginalności. Powoduje to, że przedstawiciele wielu nurtów (anarchiści, socjaliści, liberałowie, a nawet i konserwatyści) mogą znaleźć coś dla siebie, coś pozwala im sądzić, że Orwell „jest nasz”. Niemniej zazwyczaj jest to wybiórcze i – jak pisał Woodcock – takiej interpretacji zawsze czegoś brakuje, albowiem Orwell nigdy nie prezentował spójnie ideologiczne postawy, lecz zawsze prezentował spójnie moralną postawę.

Pięćset lat kacetu. Ojczyzna-pańszczyzna

Nigdy wcześniej i chyba nigdy później w polskiej historii nie doszło do wybuchu wyzwoleńczego tak czystego, tak jasno i celnie bijącego w samo serce systemu zniewolenia.

O tym, że więźniowie Gułagu obcinali sobie palce, by uniknąć całkowitego wyniszczenia zabójczą harówką, pisał Gustaw Herling-Grudziński. Tę dramatyczną historię zna każdy polski maturzysta. „Inny świat” to przecież lektura obowiązkowa, a Gułag to element polskiej martyrologii. Któż jednak wie, że samookaleczenie i wybijanie sobie zębów było ostateczną formą oporu przeciw pańszczyźnie znaną całym pokoleniom polskich chłopów? Co innego kilka lat cierpień inteligentów na nieludzkiej ziemi, a co innego 500 lat Gułagu dla zwierząt pociągowych w ludzkiej skórze.

Niewolnictwo i narodziny kapitalizmu

Niewolnictwo, kojarzone potocznie z okre­sem starożytności, przewija się przez całe nasze dzieje, aż do dziś. Zwykło się przyj­mować, iż nawet jeżeli praca niewolnicza występowała w czasach średniowiecza i no­wożytnych, to nie miała ona zasadniczego znaczenia dla sytuacji ekonomicznej i spo­łecznej. Chciałbym pokazać, iż taki pogląd nie jest prawdziwy. Niewolnictwo w czasach kapitalizmu (od jego zarania w XV wieku) było ważnym elementem ekspansji gospo­darczej, pozwalającym na wykorzystanie nowoodkrytych ziem Ameryki Łacińskiej, akumulację kapitału i przeprowadzenie prze­obrażeń sposobu produkcji. Niewolnictwo zatem jest integralną częścią zarówno histo­rii Ameryki Łacińskiej jak też kapitalizmu, co będę starał się wykazać.

O "anarcho-kapitalizmie" przemyśleń nieco

Od dłuższego czasu jesteśmy bombardowani i zalewani wzrastającą propagandą libertariańską (a dokładniej „anarcho-kapitalistyczną”[1]), która – nie wiadomo czemu - czyni wszystko by wymusić uznawanie „anarcho-kapitalizmu” za pewien nurt anarchizmu. Ba często można odnieść wrażenie, że celem tej propagandy jest próba przekonania nas, iż „anarcho-kapitalizm” stanowi wyraz „najprawdziwszego” anarchizmu i pełnego rozumienia „wolności”. Ich „teoretycy” oraz zwolennicy często nazywają tzw. społeczne nurty anarchizmu mianem, „lewicowego anarchizmu” co ma sugerować, że obok tego „lewicowego” nurtu istnieje także „prawicowy”, „libertariański”.

Koniec marzeń o polityce

U podstaw mojej pracy leży niepokój, a nie ciekawość. Nie beztroska, czysto poznawcza aktywność, która często zostaje zaspokojona w samym akcie poznawczym, ale mroczny, zimny niepokój, który traktuje poznanie jedynie jako jeden z elementów aktywności, nie wyczerpując się w myślach i słowach, ale wymagając pewnej praktyki. Niepokój, strach i krzyk, nie uspokajają się w rozpoznaniu, a raczej wynikają z postawy filozoficznej, z pewnej wiedzy. Myśl niespokojna domaga się czynu, a im bardziej poznaje, tym bardziej pragnie praktyki. Coraz częściej apelując, łamiąc normy niezaangażowanego badania, obiektywności pracy naukowej, jej obojętności wobec działania, polityki.

Bójmy się porządnych obywateli!

Któż z nas nie słyszał tyrad modnych dzisiaj intelektualistów o zgubnym wpływie ideologii na dzieje ludzkości. Wojenne pożogi, obozy koncentracyjne, gułagi i pogromy mają obciążać rachunek twórców i wyznawców utopijnych ideologii. A jeśli było dokładnie na odwrót? Społeczeństwo pozbawione ludzi motywowanych ideologią byłoby jeszcze bardziej chore i niebezpieczne?

Jestem pokornym sługą Bożym, za nic mam luksusy

"Kościół i Pieniądze"

W dzisiejszych czasach ludzie coraz częściej zadają sobie pytanie o bogactwo duchowieństwa. Każdy kto widział monumentalną bazylikę w Licheniu przecierał oczy ze zdumienia. Gdzie tu można się skupić i w spokoju porozmawiać z Bogiem? Przytłaczający "twór" wart 200mln dusi wiernych swoim ciężarem. Nie mam najmniejszych obiekcji do budowy nowych, a nawet niekiedy ogromnych świątyń w końcu, zacytuję tutaj wypowiedź z forum katolickiego: "Nawet jakbyśmy 100.000 takich świątyń wybudowali-nie spłacimy długu wobec Pana Boga za łaski jakimi Obdarowuje Polskę jako państwo i ludzi jako naród"

Zginął za socjalizm [Pamięci Stefana Okrzei]

21 lipca przypada 100 rocznica śmierci jednego z bohaterów polskiego ruchu rewolucyjnego, Stefana Okrzei. Postaci niewygodnej dla współczesnych dyżurnych historyków oraz prawicy i dlatego w dużym stopniu zapomnianej.

Rok 1905 był przełomowy dla polskiego ruchu robotniczego. Na terenach znajdujących się wówczas pod zaborem rosyjskim szerokim echem odbiły się wydarzenia tak zwanej "Krwawej niedzieli" w Petersburgu. 22 stycznia rosyjscy robotnicy chcieli złożyć carowi Mikołajowi II petycję, domagając się poprawy warunków pracy i ludzkiego traktowania. Pomimo pokojowego charakteru demonstracji wojsko otworzyło ogień do tłumów, w wyniku czego zginęło kilka tysięcy osób.