Polecamy

Magazyn Iskra

Centrum Informacji Anarchistycznej

Lewica.pl

Indymedia

IBW

WRS

Mamy obecnie 280 tekstów.

Strajk generalny w Wielkiej Brytanii w 1926 r.

Pierwszy i jedyny jak dotąd strajk generalny w Wielkiej Brytanii rozpoczął się 3 maja 1926 roku i trwał przez dziesięć dni. Było to wydarzenie bezprecedensowe i na tak wielką skalę, że zaskoczyło wszystkich – od rządu, pracodawców a także samych robotników – zarówno tych, którzy wzięli udział w strajku, jak tych którzy od niego się dystansowali. Strajk został zwołany przez Kongres Związków Zawodowych (Trades Union Congress – TUC) w ramach wsparcia solidarnościowego dla strajkujących górników, głównie w północnej Anglii, Szkocji i Walii. Górnicy strajkowali przeciwko drastycznym obniżkom płac przy jednoczesnym zwiększeniu czasu pracy, a ich walka z ubóstwem trwała od zakończenia pierwszej wojny światowej. Właściciele kopalni dokonali lokautu, gdzie ponad milion górników miało zakaz zbliżania się do kopalni.

Strajk górników rozszerzył się na Londyn, kiedy drukarze odmówili wydrukowania gazety Daily Mail, w której miał ukazać się krytyczny w stosunku do strajkujących i związkowców artykuł. Drukarze rozpoczęli strajk solidarnościowy. Inne drukarnie w Londynie poszły za ich przykładem. Był to sygnał dla TUC, który wezwał wszystkich związkowców z najróżniejszych gałęzi przemysłu do dołączenia do strajku. We wtorek 3 maja 1926 roku ponad 2 miliony robotników przystąpiło do strajku generalnego. Londyn okazał się głównym punktem i ośrodkiem strajku. Tam też doszło do największych starć z policją i wojskiem, a miasto zamieniło się w jedno wielkie pole bitwy. W Londynie najsilniejszymi grupami zawodowymi, które dołączyły do strajku byli dokerzy, kolejarze, pracownicy transportu , drukarze i pracownicy zakładów energetycznych. Głównym celem strajkujących było sparaliżowanie stolicy i zmuszenie rządu do ugody w stosunku do postulatów strajkujących górników, oraz zmuszenie właścicieli kopalni do wycofania uwłaczających godności cięć.

W Londynie stanęła cała komunikacja miejska, porzucone przez strajkujących kierowców autobusy blokowały drogi, stanął cały transport, nie wyworzono śmieci, nie ukazywały się gazety, statki nie wpływały do portów, nie dowożono do miasta żywności, opustoszału place budowy. Odpowiedzią rządu było wysłanie policji i wojska na ulice brytyjskich miast. Armia wzięła na siebie zadanie złamania strajku. W Londynie utworzyła specjalne baraki wojskowe w Hyde Parku, gdzie organizowano specjalne grupy łamistrajków i tworzono oddziały eskortujące transporty do złamania strajku. Rząd rekrutował specjalne paramilitarne oddziały, głównie ze skrajnie prawicowych organizacji, które miały na celu ochronę łamistrajków i uruchomienie transportu lokalnego i ogólnokrajowego. Powołano ochotniczą jednostkę w celu utrzymywania porządku w mieście – Organizacja Zarządzania Zasobami (Organisation for the Maintenance of Supplies – O.M.S.). W rzeczywistości była to organizacja łamistrajków wyposażona w specjalne prawa do używania przemocy wobec strajkujących. Faszyści pod przywódctwem Rothy Lintorn – Orman (redaktorki pisma The Patriot i współzałożycielki British Fascisti) utworzyli specjalną Dywizję Q w celu fizycznego zwalczania strajkujących i ich sympatyków. Na ulicach pojawiły się czołgi i samochody pancerne, które ochraniały autobusy i ciężarówki obsługiwane przez łamistrajków. Agresywna postawa rządu przejawiała się specjalnymi rozkazami, które dały wolną ręke policji i wojsku w rozprawieniu się ze strajkującymi i demonstrującymi na ulicach robotnikami. Wysłano również okręt wojenny do Newcastle, gdzie strajkujący mieli spore poparcie społeczne.

Strajkujący w Londynie byli dobrze zorganizowani w komitety dzielnicowe. W większości dzielnic miasta pojawiały się biuletyny strajkowe, które na początku strajku były jedynymi gazetami ukazującymi się w Londynie. Głównym celelm komitetów była koordynacja działań strajkujących, blokady zakładów pracy w celu uniemożliwienia łamistrajkom podjęcia pracy, organizowanie publicznych mitingów, pikiet i demonstracji. Zbierano również datki na strajkujących londyńczyków, a także pieniądze na wsparcie strajkujących górników. Każda ulica i każda dzielnica Londynu, zamieniła się w pole konfrontacji pomiędzy; z jednej strony strajkującymi robotnikami i ludnością ich wspierającą, a z drugiej strony łamistrajkami ochranianymi przez policję, wojsko i brytyjskich faszystów (od początku strajku aktywnie uczestniczyli w walce ze strajkującymi członkowie faszystowskich organizacji takich jak British Fascisti, National Fascisti i Patriotic Volunteers).

Kalendarium wydarzeń

Krótkie kalendarium tamtych dni, w skrócie pokazuje dramatyzm i determinację ludzi zaangażowanych w strajk solidarnościowy w Londynie. Skala wydarzeń obejmowała cały kraj, lecz to w stolicy dochodziło do najbardziej dramatycznych wydarzeń tamtych dni.

4 maja dokerzy z dzielnicy Poplar starli się z policja próbującą usunąć blokady. Spłonęło wiele ciężarówek a wiele samochodów wrzucano do wody, walki w tej dzielnicy trwaly przez najbliższe 4 dni. Społeczność dzielnicy w pełni popierała strajkujących dokerów, organizowała dla nich żywność i zaopatrzenie. Również w pobliskiej dzielnicy Canning Town strajkujący uszkadzali samochody łamistrajków, co doprowadziło do starć z policją. Dzień później strajkujący wywracali z szyn tramwaje, które wyruszały z zajezdni w celu złamania strajku. Kiedy policja ponownie zaatakowała robotników ruszył na nią tłum około 300 lokalnych mieszkańców co doprowadziło do wielkiej bitwy na rogu ulic Barking Rd. I Liverpool Rd. Również w ten dzień podziemny tunel pod Tamizą (Blackwall Tunnel) łączący doki z północną częścią miasta stał się centralnym punktem, który przez najbliższych kilka dni znalazł się w rękach strajkujących. Samochody i ciężarówki operowane przez łamistrajków zostały spalone i zablokowano nimi wjazd i wyjazd do tunelu. Policja przez najbliższych kilka dni walczyła o oczyszczenie tunelu i usunięcie blokujących robotników. Wiele ofiar hospitalizowano.

5 maja konfrontacje z łamistrajkami rozpoczęły się w dzielnicy Hackney. Strajkujący wraz ze społecznością lokalną przejęli ulicę i każdy środek transportu operowany przez łamistrajków był niszczony. Wszystkie ulice były zablokowane wywróconymi pojazdami. Do dzielnicy wysłano spore oddziały policji, która ropoczęła szarżę na strajkujących przy ulicy Kingsland Rd. Wśród wielu rannych była spora liczba kobiet i dzieci. W tym czasie po eskortą wojskową przewożono łamistrajków z faszystowskiej grupy Patriotic Volunteers do pobliskiej zajezdni tramwajowej. Udało im się dostać do środka, ale żaden tramwaj nie wyjechał. Na miejscu były już blokady zorganizowane przez strajkujących. Przed linczem uchroniło ich zabarykadowanie się w środku, aczkolwiek wielu z nich nie zdążyło się ukryć. Zostali zamknięci przez następnych pare dni, a tych którzy próbowali uciec spotkała szybka reakcja ze strony blokad. Wojsko wysłało spore oddziały w celu zamknięcia parku Victoria (Hackney), które było miejscem masowych zebrań strajkujących i lokalnej społeczności.

Również 5 maja w centrum Londynu przy stacji kolejowej Blackfriars doszło do próby podpalenia drukarni prorządowej gazety The Times. Wszyscy drukarze tej gazety strajkowali, lecz w roli łamistrajków zgłosiła się lokalna elita biznesowa, posłowie i arystokraci. Pikietujący atakowali opuszczające ciężarówki wiozące gazety. Na południu Londynu, w dzielnicy Southwark pierwszy autobus, który wyjechał z zajezdni w celu uruchomienia na nowo transportu, został otoczony przez strajkujących, następnie po wyrzuceniu ze środka kierowcy, przewrócony i spalony. Cała dzielnica była dobrze zorganizowana. Wszystkie próby złamania strajku kończyły się blokadami i atakami na łamistrajków. Dachy domów były zamienione w wieże obserwcyjne, a także w składy kamieni, którymi z dachów atakowano próbującą usuwać blokady policję. Kilkadziesiąt autobusów i tramwajów które próbowały przejechać przez dzielnicę Southwark spotykał ten sam los. Pasażerów wypuszczano, kierowca - łamistrajk pobity, a pojazd spalony. Ulice były w pełni pod kontrolą strajkujących. Każdy wjazd do dzielnicy miał swoją blokadę, gdzie sprawdzano czy wjeżdżający pojazd ma upoważnienie któregoś z komitetów strajkowych. Ulice np. Heygate St. zamieniały się w lokalne centra kulturowe, gdzie całe rodziny przesiadywały do późnych godzin nocnych słuchając muzyki i rozmawiając, przypominało to w pewnym sensie uliczny karnawał. 6 maja policja dokonywała serii ataków na blokady i pikiety w całej dzielnicy. Podczas starć z policją zginął jeden z robotników, było wielu rannych i aresztowanych.

6 maja w dzielnicy Hammersmith doszło do aktów sabotażu, gdzie robotnicy zatrzymali wyjeżdżające z zajezdni autobusy i usunęli z nich części uniemożliwiając ich dalszą jazdę. W odpowiedzi policja zaatakowała blokady aresztując 43 osoby. Blokujących zaatakowała również grupa faszystów obrzucając ich kamieniami. Ta sama sytuacja powtórzyła się na moście Putney, gdzie strajkujący uszkodzili dwa autobusy i zablokowali most. Zaatakowani przez policję z jednej strony i faszystów z drugiej odparli atak.

W ten dzień w dzielnicy Paddington odbyła się masowa demonstracja strajkowa. W sam środek demonstracji wjechała się ciężarówka ciężko raniąc jednego demonstranta. Okazało się, że ciężarówka wiozła druty kolczaste i była wyładowana członkami British Fascisti. Również w ten dzień blokady skutecznie zablokowały zajezdnię autobusów obsługiwaną przez łamistrajków.

7 maja w dzielnicy Deptford robotnicy pikietujący zostali zaatakowani przez policję, na drugi dzień pikietujący otrzymali wsparcie lokalnej społeczności, policja została wypchnięta z centrum dzielnicy. Do krwawych walk w ten dzień doszło również w dzielnicy New Cross, gdzie do jednej z zajezdni tramwajowej zaczęli napływać członkowie British Fascisti w celu uruchomienia transportu. Tramwaje zablokowały grupy robotników pikietujące wyjazdy z zajezdni. W tym samym czasie inne grupy robotników uszkadzały tory aby uniemożliwić wyjazd tramwajom. Kiedy na miejsce przybyła policja i zaatakowała strajkujących na ulicę wyszedł ponad tysięczny tłum wypierając policję z okolic zajezdni. Zamieszki trwały całą noc i następny dzień. Wojsko wprowadziło do dzielnicy samochody opancerzone aby uporać się z determinacją mieszkańców dzielnicy. Do starć doszło również w dzielnicy Wandsworth, która w stu procentach popierała strajkujących.

8 maja w dzielnicy Camden Town policja zaatakowała lokalne pikiety, doszło do starć. Dzień później, strajkujący zniszczyli autobus kierowany przez łamistrajka – policja brutalnie zaatakowała robotników ciężko raniąc ponad 40 osób. Masowe demonstracje odbyły się w dzielnicy Ealing. W ten dzień i następny trwały bitwy z policją w dzielnicy Paddington, aresztowano 62 strajkujących. W ten dzień również wojsko wkroczyło do doków opanowując strajkujące od 5 dni porty załadunkowe. Dzielnica Battersea, której społeczność wspierała strajk od samego początku, gdzie całe rodziny codziennie wspierały pikietujących, była również świadkiem krwawych starć z policją. Tego dnia w zajętym przez strajkujących budynku rady dzielnicy przemawiał również jeden z liderów strajkujących górników – Noah Ablett. Został on po spotkaniu aresztowany przez policję. W dzielnicy Eltham kilkudzisięciu robotników zostało poważnie rannych podczas starć z policją.

9 maja masowe demonstracje w dzielnicy Southall – głównie kolejarzy, także w dzielnicy Bethnal Green, ponowne starcia z policją na Battersea.

12 maja 500 dokerów zebrało się pod ratuszem dzielnicowym, kiedy w sam środek demonstracji wjechały policyjne ciężarówki raniąc wiele osób. Zmasowane oddziały policji rozbiły demonstrację, przypadkowo ofiarą policyjnych pałek stał się burmistrz dzielnicy pobity dotkliwie przez policję.

Koniec strajku

Podczas trwania strajku TUC prowadził tajne rokowania z rządem i właścicielami kopalni w celu zakończenia strajku. Kiedy strajkujący w całej Wielkiej Brytanii przelewali krew na ulicach miast walcząc z policją, wojskiem i faszystami, TUC zdradzało sprawę strajkujących. Zgodziło się na bezwarunkowe odwołanie strajku, całkowicie akceptując warunki właścicieli kopalnii i rządu. TUC 13 maja odwołało strajk. W Londynie wielu robotników uznało to albo za dezinformację rządu albo za zdradę. Przez następne 6 dni strajk kontynuowali londyńscy dokerzy, drukarze i pracownicy transportu. Górnicy poddani lokautowi do listopada 1926 roku w końcu zaakceptowali niższą płace i dłuższe godziny, ci co odmówili zostali bezrobotni na wiele lat.

Strajk Generalny 1926 roku otworzył wielu robotnikom oczy na prawdziwą naturę związków zawodowych. Nie są one prawdziwymi reprezentantami klasy robotniczej, a jedynie katalizatorem tłumiącym prawdziwą siłę organizacyjną robotników – samorządność i solidarność. Związki zawszę będą akceptować przewodnią rolę rządu i pracodawców porzucając interesy pracowników w krytycznych momentach.

Podczas strajku ciekawa była rola ówczesnego kanclerza ministerstwa skarbu - Winstona Churchilla. Churchill od samego początku zawzięcie atakował strajk. Całkowicie odporny na argumenty strajkujących, jako bogaty przedstawiciel klasy panującej postanowił zniszczyć strajk wszystkimi możliwymi sposobami. Namówił on rząd do wydania nowej gazety pod jego redakcją. Tak powstała The British Gazette, która była całkowicie pod jego kontrolą. Była ona drukowana w Paryżu i samolotami dostarczana do Londynu. Gazeta byłą narzędziem propagandowym i dezinformacyjnym. Publikowała fałszywe informacje na temat strajku w celu oszukiwania społeczeństwa na temat jego przebiegu. Churchill również naciskał na Stanleya Baldwina – ówczesnego premiera z ramienia Partii Konserwatywnej – aby ten wydał rozkaz uzbrojenia policji i wojska w broń palną w celu siłowego stłumienia strajku. Podczas strajku samochód wiozący Churchilla wjechał do dzielnicy Walthamstow, gdzie strajkujący podziękowali mu wywracając samochód z kanclerzem w środku. Rok później natomiast Baldwin przeforsował nowe prawo (Trade Disputes Act), które zabraniało strajków solidarnościowych i masowych pikiet. Prawo to funkcjonowało do roku 1946, aczkolwiek przywróciła go Margaret Tatcher podczas rozprawy z górnikami w latach 80 XX wieku.

Autor: 
Z