Polecamy

Magazyn Iskra

Centrum Informacji Anarchistycznej

Lewica.pl

Indymedia

IBW

WRS

Mamy obecnie 280 tekstów.

Strajk czynszowy w 1931 r. w Barcelonie

Strajk czynszowy w Barcelonie z 1931 r. nie tylko pozwolił klasie pracującej obniżyć koszty związane z utrzymaniem mieszkania, ale też był doświadczeniem edukacyjnym w sztuce samoorganizacji dla tysięcy pracowników. Był to jeden z frontów walki społecznej w tamtych czasach, który przyczynił się do najbardziej – jak dotąd - udanej próby obalenia kapitalizmu i wprowadzenia anarchistycznego ustroju.

Slumsy i baraki

W ciągu 15 lat poprzedzających strajk, ludność Barcelony zwiększyła się o 62%. Barcelona była jednym z najszybciej rosnących miast w Europie. Szalała inflacja, przy jednoczesnej stagnacji płac. Czynsze wzrosły nawet o 150%. W tym czasie zbudowano jedynie 2200 domów komunalnych, a miasto przeżywało gigantyczny kryzys mieszkaniowy wraz z rozrostem slumsów na obrzeżach miasta.

W latach 20’tych, CNT działało nielegalnie, a wielu członków organizacji wykazywało się biernością. Najbardziej zdeterminowani działacze toczyli wojny z policją i gangami pistoleros na usługach właścicieli i przedsiębiorców. Po upadku dyktatury Primo de Rivery w 1930 r., powstał nowy rząd, który ogłosił powstanie republiki w 1931 r. CNT wyłoniło się z cienia.

Jako organizacja anarchistyczna, CNT pragnęło poszerzyć bazę związku i utworzyć prawdziwy ruch społeczny oparty na uczestnictwie. Konieczne było zatem poszerzanie wpływów. Jedynym sposobem było stworzenie organizacji masowej i uczestnictwo w walce, która położy fundamenty pod przyszłe społeczeństwo i nauczy ludzi podstawowych umiejętności, które były potrzebne, by osiągnąć ten cel.

Idea

W styczniu 1931 r., gazeta Solidaridad Obrera opublikowała artykuł wzywający do działań w związku z kryzysem mieszkaniowym. W kwietniu tego samego roku, robotnicy budowlani należący do CNT utworzyli Komisję Obrony Ekonomicznej, by zbadać wydatki każdego pracownika w odniesieniu do płac i wysokości czynszów. W dniu 1 maja, Komisja przedstawiła swoje pierwsze podstawowe żądanie: obniżka czynszów o 40%. W krótkim czasie opublikowano na ten temat kolejne trzy artykuły w gazecie Solidaridad Obrera. Oprócz tego postulatu, Komisja domagała się od pracodawców zatrudnienia o 15% więcej pracowników, oraz uzgadniania cen żywności z lokalnymi grupami obrony pracowników, w celu wyplenienia spekulantów.

Po ogłoszeniu tych żądań, rozpoczęły się akcje indywidualne. 4 maja, pracownicy pomogli eksmitowanej rodzinie powrócić do zajmowanego wcześniej mieszkania. Komisja zachęcała do podobnych działań podczas wieców w dzielnicach robotniczych Barcelony i okolicznych miejscowości. Wiece były kontynuowane przez cały czerwiec i lipiec.

W wiecach uczestniczyło wiele kobiet, jako że to one zazwyczaj musiały radzić sobie z płaceniem za czynsz i za rachunki. Rozdano wiele tysięcy ulotek i organizowano masowe demonstracje. W dniu 23 czerwca, eksmitowana rodzina w dzielnicy L’Hospitalet została z powrotem wprowadzona do swojego dawnego mieszkania, co wywołało burzliwe dyskusje w całej dzielnicy.

Podczas masowej demonstracji, która odbyła się 5 lipca, ogłoszono postulaty kampanii:

* za miesiąc lipiec, lokatorzy odpiszą sobie kaucję wpłaconą właścicielom
* od kolejnego miesiąca, czynsze będą płacone tylko w wysokości 40% poprzedniej wartości
* bezrobotni zostają zwolnieni z opłat czynszowych
* jeśli właściciele nie zgodzą się na przyjęcie zmniejszonych czynszów, nie dostaną niczego i ogłoszony zostanie pełen strajk czynszowy

Nie ma czynszów dla właścicieli

Komisja Obrony Ekonomicznej podawała, że w lipcu było 45 tys. strajkujących, a w sierpniu ich liczba wzrosła do 100 tys. Każdy kwartał dzielnic robotniczych organizował się, tak, że władze nie miały dość policjantów, by zapobiec ponownemu wprowadzaniu się eksmitowanych rodzin.

Od lipca nasiliły się represje wobec strajkujących. Izba Handlowa nakazała aresztowania wszystkich organizatorów strajku. Zakazano demonstracji i akcji ulotkowej planowanej na 27 lipca.

Na początku sierpnia, Komisja Obrony Ekonomicznej opublikowała serię artykułów obnażających oszustwa podatkowe właścicieli kamienic, co pokazało dobitnie, że istnieje inne prawo dla bogatych, a inne dla biednych. Państwo, ze swojej strony, aresztowało 53 członków CNT. Doprowadziło to do zamieszek w więzieniu i do strajku generalnego poza murami więzienia. W październiku, Komisja musiała zejść do podziemia w wyniku ciężkich grzywien, które dotknęły CNT za to, że organizacja odmówiła podania nazwisk organizatorów strajku.

Strajk dobiegał do końca, ale w wielu dzielnicach nigdy się zupełnie nie zakończył. Strajk został złamany, gdy policja zaczęła aresztować lokatorów, gdy wracali do swoich domów. Niektórzy lokatorzy wiązali nadzieje z Dekretem Czynszowym (z grudnia 1931 r.), który miał dawać prawne podstawy do ubiegania się o uczciwy czynsz. Nie było niespodzianką, że dekret okazał się zupełnie bezużyteczny.

Skutki strajku czynszowego

Dopiero masowe represje państwowe położyły kres strajkowi. Jednak było to wartościowe doświadczenie, które przyniosło dalsze owoce. Dla wielu młodych, był to pierwszy kontakt z anarchizmem i akcją bezpośrednią. Dzięki temu, przyłączali się do CNT i w 1936 r. byli już rewolucjonistami. Strajk czynszowy był początkiem wielu kampanii, które wdrożyły anarchistyczne idee i anarchistyczną praktykę w wielu społecznościach. Ludzie nauczyli się odgrywać pierwszoplanową rolę w walce o swoje własne wyzwolenie. Nauczyli się kwestionować zastany porządek rzeczy. Upadły też dzięki temu wszelkie złudzenia i wiara w rząd republikański.

Lekcje masowych działań i samoorganizacji zostały potem wykorzystane przez ludzi, którzy tworzyli historię w 1936 r.

Gdy w 1936 r. w Hiszpanii zorganizowano faszystowski pucz, lewica w Hiszpanii i w innych krajach wezwała państwo do stłumienia faszyzmu. Bardziej radykalne grupy marksistowskie wezwały państwo, by "uzbroiło robotników" (wcześniej słyszano te same postulaty, gdy faszyści przejęli władzę we Włoszech i Niemczech). Zamiast tego, anarchiści z CNT po prostu wyszli na ulice, sami zdobyli broń i bezzwłocznie przystąpili do walki z faszystowskim puczem, która wtedy zakończyła się zwycięstwem.

Dlaczego tak się stało? Anarchizm cieszył się już wtedy dumną tradycją samoorganizacji i masowego udziału społeczeństwa. Anarchiści w Hiszpanii nie błagali rządu, by poskromił faszystów. W 1936 r., dziesiątki tysięcy anarchistów były gotowe, by zdobyć broń i walczyć z faszyzmem. Nie potrzebowali przywódców, nie czekali na działania rządu - po prostu wiedzieli, co należy zrobić i zrobili to.

Ta umiejętność samoorganizacji miała swoje źródła m.in. w dziedzictwie strajku czynszowego z 1931 r.

Autor: 
Sreenan Dermot