Polecamy

Magazyn Iskra

Centrum Informacji Anarchistycznej

Lewica.pl

Indymedia

IBW

WRS

Mamy obecnie 280 tekstów.

Historia walki Zapatystów

Motto:

“Poemat bez łez”

Dzisiaj zabili Juana z Huasicam,
zabili go kijami w biały dzień,
zabili go bo był Indianinem,
bo pracował za trzech
i nigdy nie zaspokoił głodu,
bo razem z wołami
ciągnął pług,
bo spał na ziemi
i okrywał się swych pechem,
bo kochał ziemię
tak jak ją kochają drzewa.
Zabili go bo był dobry,
bo był zwierzęciem jucznym.
Stał na nogach ze skrwawioną duszą,
z głową spuszczoną w dół,
aby kukurydziane pola
nie widziały jego
zmasakrowanej twarzy,
pozostał jak trawa
po przejściu koni
i nikt nic nie mówi.

Zabili go tak by nikt nie zauważył,
aby nikogo to nie obeszło.
Wiatr nie przestał się błąkać,
ptaki pojawiły się jak zawsze,
a samotny step trwał nadal.
Zabił go gospodarz
bo miał taką ochotę.

Euler Granda

Pracę moją poświęcić pragnę Indianom zamieszkującym stan Chiapas w Meksyku, którzy w chwili obecnej walczą o godziwe życie dla siebie i swoich rodzin z wojskami rządowymi. Praca ta z założenia nie będzie obiektywna, gdyż w sprawie Indian w Chiapas istnieje moim zdaniem jedna prawda i nie leży ona wcale po środku. Pragnę w kilku słowach przedstawić historię tego stanu, ich ludzi oraz stan obecny.

W momencie przybycia Hiszpanów do Meksyku, czasy świetności Majów na terytorium obecnego stanu Chiapas należały już do przeszłości. Ich potomkowie żyli w rozproszeniu prowadząc prymitywny tryb życia. W 1528 roku zostali podbici przez hiszpańskie wojska pod dowództwem Luisa Marina. Hiszpanie jednak długo nie mogli podporządkować sobie tych terenów z powodu ciągłych buntów miejscowej ludności.. Do znaczniejszych należały bunty Indian Tzotzil i Tzetzal w latach 1528, 1712, 1717 oraz 1867-1870 (już w niepodległym Meksyku). Terytorium Chiapas zostało przyłączone do Meksyku zaraz po uzyskaniu przez niego niepodległości w 1821 roku. Dokonał tego cesarz Agustin I Iturbide, ale niepodległość Meksyku nie oznaczała niepodległości Indian, którzy żyli w nędzy, uprawiając małe poletka i pracując przymusowo na wielkich plantacjach kawy, całkowici uzależnieni od swych pracodawców, wojska i skorumpowanych władz lokalnych . Ich sytuację pogorszyły jeszcze decyzje prezydenta Benito Juareza, Indianina z plemienia Zapoteków, tego jak o nim mawiano -“najbardziej białego ze wszystkich białych”, nakazujące rozwiązanie tradycyjnych wspólnot ziemskich (communidades) stanowiących podstawę bytu społeczności indiańskich.

Po raz pierwszy sytuacja Indian poprawiła się podczas meksykańskiej rewolucji (1910-1920), kiedy to Emiliano Zapata zaczął wcielać w życie swój Plan z Ayala, polegający na zwrocie Indianom zagrabionej ziemi i konfiskacie części wielkich majątków ziemskiech. Dotyczyło to również stanu Chiapas. Postać Zapaty – jednego z najbardziej w świecie znanych rewolucjonistów – i jego idee (oddać ziemię tym, którzy na niej pracują) były tematem wielu utworów literackich oraz filmów (m.in. film Marlona Brando “Viva Zapata”) przedstawiających walkę meksykańskiej biedoty przeciw swym okrutnym panom. Imię Zapaty nie jest obecne jedynie na taśmie filmowej, było ono żywe podczas kolejnych meksykańskich zrywów przeciw wyzyskiwaczom w przeszłości, jak żyje i dziś na ustach powstańców ze stanu Chiapas. Meksykańska Rewolucja w 1910r. była jedną z wielkich antykolonialnych rewolucji. Chociaż Meksyk od dawna był niepodległym państwem, było to jednak państwo w wielkim stopni uzależnione od zagranicznego kapitału. Dawniej brytyjskiego, lecz w czasach przed rewolucją w coraz większym stopniu amerykańskiego. Meksykańska klasa rządząca oraz prezydent – Porfirio Diaz- postawili sobie za cel rozpoczęcie procesu postępu gospodarczego, by zaradzić ekonomicznemu zacofaniu swego kraju. Diaz zastosował bezkompromisową strategię mającą na celu wprowadzenie do meksykańskiej gospodarki kapitału zagranicznego, w szczególności firm amerykańskich. Niektórzy obywatele Meksyku stali się w krótkim czasie bogaci. Jeszcze bogatsi stali się obcy kapitaliści, w których posiadanie weszły fabryki, kopalnie oraz kolej. Lecz dla mas oznaczało to narastającą nędzę. Miliony chłopów zostało wyrzuconych ze swej własnej ziemi i zmuszonych do pracy za głodowe stawki. Integracja Meksyku z amerykańską ekonomią oznaczała w rzeczywistości to, że podczas załamania w latach 1907-1908, tysiące ubogich zostało zmuszonych do powrotu do domów, gdy stracili dotychczasowe miejsca pracy w USA. Lecz w 1910r. krajem wstrząsnęła rewolucja. Zapata poprowadził chłopskie powstanie w centralnej i południowej części kraju wśród początkowo niezależnych społeczności wiejskich,. które zostały wygruntowane z własnej ziemi przez władze. Zadeklarował wówczas, że wieśniacy nie złożą broni do chwili, gdy zagwarantuje się im koniec represji oraz prawo do własnej ziemi. Hasło “ziemi i wyzwolenia” stało się inspiracją dla tysięcy Meksykanów, którzy masowo wstępowali do powstańczej armii. Na północy Meksyku na czele rewolucji stanął Pancho Villa, który przewodził oddziałom Indian, których wygnano z własnej ziemi. Na południu Zapata rozdzielał ziemię chłopskim współtowarzyszom walki, na północy Uilla odbierał posiadłości właścicielom ziemskim, oddając ją w ręce swoich podkomendnych. W 1913r. Villa i Zapata zdobyli stolicę kraju, Mexico City. Niestety zabrakło im strategii, która mogłaby zjednoczyć biedotę i chłopów pod przywództwem klasy panującej. Siły powstańcze wycofały się ze stolicy, a kontrolę nad państwem stopniowo przejęły różne frakcje starej klasy rządzącej i średniej. Posługując się państwową machiną represji, pokonano, a następnie w 1919r. zamordowano w okrutny sposób Zapatę.

Następny krok uczynił dopiero prezydent Lazaro Cardenans, przeprowadzając ograniczoną reformę rolną, dzięki której około jednego miliona chłopów otrzymało ziemię.

Indianie z Chiapas zdołali przetrwać dzięki zamieszkiwaniu głównie w niedostępnych terenach górskich. Zachowują nadal swoje języki i są wierni tradycji. Do rzadkości należą przypadki opuszczania rodzinnych miejsc. Są rolnikami, rzemieślnikami i robotnikami najemnymi. Uprawiają kukurydzę, fasolę, warzywa. Hodują zwierzęta domowe, głównie świnie, bydło i drób. Trudnią się garncarstwem, wyrobem odzieży, obuwia i instrumentów muzycznych. Swe wyroby sprzedają na targach lub metyskim pośrednikom. Pewny dochód osiągają również dzięki turystom. Ponadto wynajmują się do pracy sezonowej, głównie na plantacjach kawy. Cierpią na brak ziemi. Wielu nie ma jej w ogóle, podczas gdy 40% powierzchni stanu należy do kilku latyfundystów. Podstawowym pożywieniem są placki kukurydziane (tortillas), które nierzadko są ich jedyną strawą. 40% ludności to analfabeci. Przyczyny ich buntu są zawsze takie same: żyją w skrajnym ubóstwie, wykorzystywani przez posiadaczy ziemskich, których interesów strzegą skorumpowane władze, często zabijani przez oddziały najemników, będących na usługach obszarników, oszukiwani i wyzyskiwani przez pośredników z usług których muszą korzystać gdyż nie stać ich na własny transport.

W sylwestrową noc 1993/1994 roku kilkuset powstańców wystąpiło przeciwko władzom i zajęło 6 miast w graniczącej z Gwatemalą najuboższej meksykańskiej prowincji Chiapas. Rebelianci przedstawili się jako Armia Wyzwolenia Narodowego im. Zapaty. Obezwładnili policjantów, zatakowali posterunki wojskowe i wzięli do niewoli członków lokalnych władz i obszarników. Wbrew temu co twierdził rząd meksykański, a za nim środki masowego przekazu, Indianie nie byli doskonale uzbrojeni, nie posiadali karabinów maszynowych. Dysponowali jedynie kilkoma starymi strzelbami. Resztę uzbrojenia stanowiły atrapy karabinów wycięte z drewna, kije, maczety i determinacja. Podczas ataku nie zginęła ani jedna osoba. Powstańcy rozkleili w liczącym 80-tys. mieszkańców San Cristobal de Las Casas manifest w którym ogłosili, że “wypowiadają wojnę reżimowi meksykańskiemu za zbrodnie przeciwko rdzennej ludności”, a na zwołanym wiecu zażądali dymisji rządu federalnego i reformy rolnej. Przywódca powstańców, zwany komendantem Marcosem, oświadczył dziennikarzom, że jest to również protest przeciwko wejściu w życie układu o północnoamerykańskiej strefie wolnego handlu (NAFTA), który “jest wyrokiem śmierci dla rdzennej ludności Meksyku”.

Rząd natychmiast skierował do walki z powstańcami regularne oddziały wojska, doskonale uzbrojone i wspomagane z powietrza przez helikoptery i samoloty. Dopiero wtedy zaczęli ginąć ludzie i to głównie z rąk wojska, często były to osoby podejrzane o współpracę z powstańcami. Wkrótce Indianie wycofali się z miast i schronili w górach, z zamiarem dalszej walki. Rząd utrzymywał, że nie jest to indiańskie powstanie lecz akcja bandy przestępców, terrorystów i wichrzycieli, których celem jest zakłócenie porządku publicznego. Strona rządowa zaoferowała dialog, ale warunkiem było zaprzestanie walki i całkowita kapitulacja. Indianie uznali tę ofertę za nie do przyjęcia, gdyż równałaby się samobójstwu. Sytuacja była podobna do wydarzeń w Wounded Knee z 1973r., kiedy po poddaniu się Indian, wszyscy uczestnicy powstania – mimo złożonych obietnic i gwarancji – zostali na przestrzeni dwóch lat aresztowani i uwięzieni, gdyż pokój oznacza dla rządu możliwość swobodnego prześladowania, wyzyskiwania i zabijania- twierdzi Bobby Castillo, uczestnik powstania. Rząd został zmuszony przez opinię publiczną wielu krajów świata do podjęcia rozmów i pójścia na ustępstwa z Indianami. Warto zauważyć, że żaden rząd na świecie nie potępił represji wobec Indian. Uczynili to zwykli ludzie oraz organizacje działające na rzecz praw człowieka. Odbyły się manifestacje w samym Meksyku, w USA, w Europie, również demonstracja przed Ambasadą Meksykańską w Warszawie.

Przywódcą rebeliantów jest charyzmatyczny Marcos. W rzeczywistości nazywa się Sebastian Guillen Vincente, był wykładowcą filozofii i mediów. Potrafi zjednywać Zapatystom przyjaciół na całym świecie. Odwiedzają go w górach ludzie tacy jak np. Oliver Stone-reżyser, Edward Olmos-aktor, Haskell Wexler - zdobywca 2 oskarów, operator, Ssul Landau - politolog. Wizerunek Marcosa, tajemniczy terrorysta – nieodłączna kominiarka – tworzą z niego postać niemal mistyczną, współczesny Robin Hood, walczący w słusznej sprawie. Jego odezwy pełne są romantyzmu i poezji:

"Bracia i Siostry

Przez ostanie lata potęga pieniądza prezentuje nową maskę na swym przestępczym obliczu. Lekceważąc granice, nie bacząc na rasę czy kolor, Potęga Pieniądza upokarza godność, obraża uczciwość i morduje nadzieję. Nazwana "neoliberalizmem" historyczna zbrodnia koncentracji przywilejów, bogactwa i bezkarności, demokratyzacja nędzy i beznadziei.

Nowa wojna światowa trwa – teraz przeciwko całej ludzkości. Tak jak we wszystkich wojnach światowych, ta wojna toczy się o nowy rozdział świata. Tą nowoczesną wojnę, która morduje i zabija, nazywają “globalizacja”. Nowy rozdział świat składa się z koncentracji potęgi w potędze i nędzy w nędzy.

Nowy rozdział świata wyklucza mniejszości: autochtonów, młodzież, kobiety, homoseksualistów, lesbijki, kolorowych, imigrantów, robotników, wieśniaków, większość tworzącą podstawy świata wskazywana jest jako możliwa do wykorzystania i wyrzucenia po użyciu – nowy rozdział świata wyklucza większości.

Nowoczesna armia finansowego kapitału i korumpowania rządów zwycięża w jedyny możliwy sposób: niszcząc. Nowy podział świata niszczy ludzkość. Nowy podział świata ma tylko jedno miejsce: dla pieniędzy i ich służących. Mężczyźni, kobiety i maszyny stają się równe w służbie i byciu używanym i wyrzucanym. Kłamstwo rządzi i mnoży się w znaczeniach i metodach. Nowe kłamstwo jest nam sprzedawane jako historia. Kłamstwo o zniszczeniu nadziei, godności, ludzkości. Zwierciadło potęgi równoważy szale wagi: kłamstwo o zwycięstwie cynizmu, służalczości, neoliberalizmu.

Zamiast humanitaryzmu oferuje nam wartości zastępcze, zamiast godności – globalizację nędzy, zamiast nadziei-pustkę, zamiast życia-międzynarodowy terror, jako reprezentantowi neoliberalizmu musimy przeciwstawiać międzynarodową nadzieję ponad granicami, językiem, kolorami, kulturami, płcią, strategiami i myślami; nadzieję wszystkiego czego pragnie żywa ludzkość.

Międzynarodowa nadzieja – nie biurokracja nadziei, która jest jej przeciwieństwem, które nas unicestwia. Nie potęga z nowym znakiem czy ubiorem. Oddech – tak, oddech godności, kwiat – kwiat nadziei, pieśń – pieśń życia.

Godność jest narodem bez narodowości, tęcza, która jest również mostem, szmerem serca, dla którego nie ma znaczenia, jaka krew w nim płynie, buntem lekceważącym granice, zwyczaje i wojny. Nadzieja jest odrzuceniem konformizmu i porażki.

Życie jest nam dane: prawo do rządzenia i decydowania o własnym losie, prawo do myślenia i działania w wolności, jednak nie jako zabawa ponad cudzym niewolnictwem, prawo do dawania i otrzymywania. Dla wszystkich tych, których ponad granicami, rasami i kolorami dzielą się pieśnią życia, walczą przeciwko śmierci – kwiat nadziei i oddech godności.

The Zapatista Army of National Libertian

Bracia i Siostry! Ludzkość żyje w naszych piersiach. Jak serce, woli być po lewej stronie. Musimy ją znaleść, musimy znaleść siebie samych.

Nie jest potrzebne podbicie świata, wystarczy stworzyć nowy. Razem. Dzisiaj.

Demokracja!

Wolność!

Sprawiedliwość!

Z gór meksykańskiego południa

Subcomendante Insurgente Marcos

Meksyk, styczeń 1996"

W chwili obecnej sprawa Zapatystów jest jeszcze nierozstrzygnięta. Najemnicy, “całkiem przypadkiem uzbrojeni w broń rządową” pacyfikują wsie w Chiapas, giną dziesiątki niewinnych ludzi, a wszystko to na oczach opini publicznej całego świata. W sieci Internet na bieżąco można odbierać wiadomości o sytuacji w Meksyku. Informacje te są często sprzeczne z tymi prezentowanymi w oficjalnych środkach masowego przekazu. W najbliższym czasie planujemy demonstracje przed wszystkimi konsulatami Meksykańskimi w Polsce, sprzedajemy cegiełki z których dochód przeznaczony jest na pomoc Zapatystą, zbieramy podpisy pod petycją skierowaną do Ambasady Meksykańskich Stanów Zjednoczonych w której wyrażamy oburzenie w związku z kampanią przemocy inspirowaną przez rząd Meksyku wobec autonomicznych rdzennych wspólnot w Chiapas i domagamy się uwolnienia przetrzymywanych więźniów politycznych, wycofania wojska ze stanu Chiapas oraz uznania szeroko rozumianej autonomii tego rejonu. A nade wszystko wspieramy ich poprzez nieustanny kontakt w sieci Internet.

Autor: 
Z